Moja przygoda z pessarami ginekologicznymi

Mam trzydzieści pięć lat i jestem mamą trójki zdrowych dzieci. Nigdy bym nie pomyślała, że będę o zdrowiu pisała w internecie, ale bardzo bym chciała, żeby to co piszę, trafiło do jak największej grupy ludzi. Wszystkie trzy ciąże przebiegały wzorowo, żadnych mdłości, skurczów, bólu kręgosłupa. Dzięki temu, że czułam się tak dobrze, to na zwolnienie lekarskie szłam dopiero w połowie dziewiątego miesiąca. Problem rozpoczął się, gdy trafiłam do lekarza z powodu nietrzymania moczu i wtedy po raz pierwszy usłyszałam o pessarach.

Poprawa komfortu życia dzięki pessarom ginekologicznym

pessary ginekologiczneKiedy pierwszy raz lekarz użył słowa pessar, nie miałam pojęcia o czym mówi. Nie rozumiałam co ma wspólnego nietrzymanie moczu z jakimś krążkiem. Wszystko wyjaśniło się, kiedy lekarz przeprowadził ze mną wywiad. Opowiedziałam o poprzednich ciążach, o tym że pracowałam fizycznie. Okazało się, że problem z nietrzymaniem moczu wynikał z obniżenia narządów rodnych. Jest to częsta przypadłość u kobiet po porodach bądź w okresie menopauzy. Wtedy usłyszałam, że najbardziej efektywnym sposobem na poprawę komfortu życia są pessary ginekologiczne. Oczywiście, długo się nie zastanawiając zgodziłam się na zabieg i już dwa tygodnie później miałam umieszczony niewielki silikonowy krążek w szyjce macicy. Dodatkowo zostałam skierowana do fizjoterapeuty uroginekologicznego, który miał pomóc mi wrócić do lepszej formy. Okazało się, że problemu można było uniknąć, wystarczyłoby abym w tracie ciąży więcej na siebie uważała. Dodatkowo wizyta każdorazowa u specjalisty w celu sprawdzenia, czy po każdej ciąży nie doszło do rozejścia kresy białej i obniżenia narządów rodnych, mogła mnie uchronić przed nieprzyjemnościami, które później mi doskwierały.

Bardzo żałuję, że dziesięć lat temu, kiedy byłam w pierwszej ciąży nie miałam świadomości swojego ciała. Teraz wiem, że mogłam więcej odpoczywać, bo po latach okazuje się, że praca fizyczna w ciąży, duże nadwyrężanie się było z mojej strony bardzo nieodpowiedzialne. Wystarczyło kilka krótkich ale odpowiedzialnych ćwiczeń dziennie, to mogło mnie uchronić. Dobrze, że w przypadku takim jak ja, kiedy jest już za późno żeby zapobiegać, są sposoby medyczne, aby leczyć, takie jak właśnie założenie pessara ginekologicznego.