Wspinamy się na prawdziwe skały

Miłością do wspinaczki zaraził mnie mój chłopak, który wspina się od dzieciństwa i obecnie jest instruktorem na sali ze sztucznymi ściankami. To tam się w sumie poznaliśmy, kiedy to koleżanka namówiła mnie na wypad na ścianki. Teraz to ja z ogromną pasją namawiam swoich znajomych na spróbowanie swoich sił na ściankach. Sama, natomiast, cały czas się dokształcam w tym kierunku. Powoli zaczynam wspinać się też w terenie, jest to jednak zupełnie inny rodzaj wspinaczki. 

Weekendowa nauka wspinaczki

krótki kursy wspinaczkoweKiedy kilka late temu po raz pierwszy wybrałam się na ściankę wspinaczkową nie spodziewałam się, że spotkam tam dwie największe miłości mojego życia. Pierwszą z nich jest mój chłopak, który na hali ze ściankami wspinaczkowymi jest instruktorem. Drugą miłością jest właśnie wspinaczka. Pokochałam poczucie wolności i ekscytacji, jakie wiąże się z osiąganiem kolejnych wyzwań na ściankach. Obecnie mam już opanowane wchodzenie praktycznie na wszystie sztuczne ścianki i przymierza się do nauki wspinania się po skałach. Miałam już kilka pierwszych epizodów, ale nie była to pełna nauka od a do z. Teraz przyszła pora na krótki kursy wspinaczkowe, na których weekendami opanuje podstawowe umiejętności, jakie są wymagane w terenie. Prawdziwe skały są bowiem o wiele bardziej wymagające, niż sztuczne i na inne rzeczy trzeba na nich zwracać uwagę. Krótkie kursy wspinaczkowe dedykowane są tym osobom, które nie mają czasowych możliwości wyjazdu na dłuższych obóz wspinaczkowy. Mi udało się znaleźć kurs, który odbywa się tylko kilkadziesiąt kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Prowadzą go znajomi mojego chłopaka, którzy na co dzień są taternikami i zdobywają kolejne szczyty w naszych rodzimych górach, i nie tylko. Kurs wspinaczki obejmuje nie tylko naukę wspinania, ale też teoretyczne zagadnienia związane ze sprzętem, historią wspinaczki oraz psychologiczne pojęcia.

Wspinanie się po sztucznych ściankach przez długi czas przynosiło mi mnóstwo satysfakcji, jednak z czasem zaczęłam odczuwać nieco znużenia. W końcu potrafiłam wspinać się na najtrudniejsze ścianki bez większego problemu. Dlatego mój chłopak namówił mnie na spróbowanie swoich sił na prawdziwych skałach. W końcu jest to zupełnie inne wyzwanie, wymagające nieco innych umiejętności.Zapisałam się więc na krótkie kursy w tym zakresie.